Boze Narodzenie 2005 w Mingende

Home

 

Nasza wieczorna Msza - Pasterka rozpoczęła się o godz. 19.30. Tutaj w PNG wieczór rozpoczyna się dość szybko - ok. 18.30. O północy  nie wiele ludzi raczej przyszłoby na Mszę św.. Wielu naszych wiernych przybyło z odległych miejsc. Całe szczęście, że nie padało tego dnia. Modliliśmy się o to przez cały tydzień we Mszy św.

W oczekiwaniu na rozpoczęcie Pasterki.

Przygotowanie kościoła do Świąt zabrało nam dwa dni. Okazuje się, że i w kraju tropikalnym można znaleźć drzewa, które wyglądają identycznie jak nasze polskie świerki.

Świąteczna dekoracja w tym roku została uzupełniona gdyż nie wiele pozostało z poprzednich lat.

Dzieci jak zwykle chciały być jak najbliżej ołtarza.

Świątecznie przystrojone tabernakulum naszego kościoła.

Spodziewałem się wielkiej ilość wiernych do Komunii św. więc moi pomocnicy w rozdzielaniu Komunii św. zjawili się na Mszy w komplecie.

Ministrantów także nie zabrakło.

Dzieci pełne radości bożonarodzeniowej.

Wszyscy z ciekawością chcieli zobaczyć jak w tym roku wygląda żłóbek bożonarodzeniowy.

Oto nasz tegoroczny żłóbek. Wszystkim bardzo się podobał. Szczególni dzieci, ale i nie tylko, cieszyły się z podświetlanych życzeń bożonarodzeniowych nad żłóbkiem - Merry Christmas! (Wesołych Świąt!).

Uroczysta procesja z Biblią przed odczytaniem Ewangelii o narodzeniu Jezusa w Betlejem.

Po Ewangelii było krótkie przedstawienie jak to anioł zwiastował pasterzom wielką radość z narodzin Mesjasza. 

"Wielkie zastępy aniołów" wyśpiewały Bogu - "Gloria in Exelcis Deo..."

 Zgromadzone dary do procesji ofiarowania - przygotowane przez grupę Ducha Świętego.

Czoło procesji z darami. Chłopcy ze naszej szkoły podstawowej przygotowali specjalny taniec ze śpiewem.

W tym roku we Mszy wieczornej i w sam Dzień Bożego Narodzenia uczestniczyło bardzo dużo ludzi. 

Jak zwykle większość stanowiły kobiety.

Nie brakowało też wielkiej ilości dzieci.

Niektórzy postanowili na okazję Bożego Narodzenia założyć swój tradycyjny strój.

W dzień Bożego Narodzenia były dwie Msze. Szybko jednak nasz kościół wypełnił się aż po brzegi, więc spóźnialscy oczekiwali na drugą Mszę - jakieś tylko 2 godz.

Wielki tłum oczekujących na Mszę powoli zapełnił nasz przykościelny plac.

Ludzie wciąż jeszcze dochodzili. Podczas drugiej Mszy św. kościół również wypełnił się po brzegi.

Jeden z moich katechistów też chciał wyglądać bardzo odświętnie więc założył swój tradycyjny "garnitur".

 

Wspomóż misjonarza

 

Webmaster: O. Wojciech Niścigorski SVD wojtekn@dg.com.pg Tafeto P. O. Box 109 Goroka, E. H. P. 441 Papua New Guinea