|
W sobotę przed Zesłaniem Ducha Świętego miała miejsc spowiedź, którą poprzedziła tzw. pokuta, sprzątanie stacji misyjnej i miejsca wokół naszego kościoła. Jedna z dróg prowadzących do stacji trochę zarosła, więc doskonale nadawała się na pokutę za grzechy. Zesłanie Ducha Św. to przecież inaczej Zielone Świątki, więc nasz kościół musiał wyglądać też na zielono. Drzewka bambusa doskonale się to tego nadały. Po zakończonej pokucie i spowiedzi odbyła się próba generalna procesji na zewnątrz kościoła. Wszystko to po to, aby zaoszczędzić czasu i niepotrzebnego denerwowania się w niedzielny poranek. W niedzielę rano parafialna grupa charyzmatyczna uformowała czoło procesji. Ten ubrany w stroju tradycyjnym to lider grupy. Ofiara dla biskupa i księdza proboszcza tak tradycyjnie, po nowogwinejsku na bambusowych kijkach. Na czele ministrantki z krzyżem. Mamy także i chłopców, ale jeszcze nie wiele. Charyzmatycy w swoich grupowych strojach. Większość to kobiety, ale mamy także i coraz więcej mężczyzn. Charyzmatycy w akcji. Ze śpiewem i kwiatkami, który mają przedstawiać ogniste języki tak jak opisuje Pismo, procesja zmierza do kościoła. W tyle nasza młodzież. Po próbie w sobotę obyło się bez większych problemów w niedzielę rano z uformowaniem procesji. W tym roku liczba młodzieży do sakramentu bierzmowania była naprawdę imponująca - 220. W zeszłym roku mieliśmy 170, a dwa lata temu 135. Była tylko jedna Msza św. dla całej młodzieży ze stacji głównej Mingende i wszystkich stacji bocznych. Na końcu procesji w otoczeniu służby liturgicznej nasz biskup. Nasz biskup w tym roku tez się trochę udekorował - na mitrę biskupią wepchnął sobie pióra rajskiego ptaka. Rajski ptak to główny symbol PNG, a których w diecezji Kundiawa jest bez liku w różnych kolorach. Pierwsze czytanie. Jeden z kandydatów do bierzmowania w stroju tradycyjnym z naszej prowincji Chimbu. W płomiennym kazaniu biskup zachęcał młodzież i wszystkich zebranych w kościele, aby w żyć jak prawdziwy chrześcijanie - dojrzałą wiarą na dobre i złe czasy. "W kolejce po Ducha Świętego." Chyba zgodzą się Państwo ze mną, że nasz biskup z tym rajskim ptakiem w mitrze wyglądał tak bardzo misyjnie i tak bardzo po nowogwinejsku. Samo bierzmowanie trwało chyba ze 40 minut. Później biskup sam przyznał, że w końcu zaczęła mu się mylić formuła bierzmowania. Kościół był tej niedzieli pełny. Strona żeńska - ten na przedzie to Katechista, więc z okazji pełnionej funkcji zasiadł po tej stronie. Za chwilę nadciągną dzieci ze szkółki niedzielnej. Część z nich pójdzie blisko do ołtarza a reszta zaleje wolne miejsca pomiędzy ławkami. Lewa strona wiernych- tzw. męska. Procesja ofiarna ze śpiewem i akcją. Na końcu procesji niesione są dary - chleb i wino, a także warzywa i owoce. Wszystko to zostanie złożone przy ołtarzu. Dary przed już ołtarzem. Końcowe błogosławieństwo. Po Mszy św. nasi bierzmowani na pamiątkę od biskupa otrzymali małe książeczki - ilustrowane historie biblijne. Po przyjęciu sakramentu bierzmowania.
|
|
Webmaster: O. Wojciech Niścigorski SVD wojtekn@dg.com.pg Tafeto P. O. Box 109 Goroka, E. H. P. 441 Papua New Guinea |