|
Do mojego kościółka przejeżdżam przez środek wioski, w której połowa to katolicy a druga połowa należy do innych lokalnych kościołów. Przy drodze zawsze kogoś spotykam, tym razem mama pokazuje dziecku mój samochód. Ludzie w oczekiwaniu na Msze św. przed kościółkiem. Na zewnątrz jak i wewnątrz obłożony jest matami, w języku miejscowym - blain. Nasze prezbiterium. Ludzie na ławeczkach w lokalnym stylu. Jedną stronę zajmują kobiety drugą zaś mężczyźni - nigdy razem, tak po nowogwinejsku. W trakcie kazania mówiłem o ważności przygotowania do Wielkanocy. W czasie Mszy dużo przyjmuje Komunię św. Przed Mszą zawsze staram się słuchać spowiedzi. Po Mszy pamiątkowe zdjęcie z parafianami. Bardzo lubią się fotografować. Typowe nowogwinejskie groby. Im ktoś zajmował lepszą pozycje w lokalnej społeczności, tym domek musi być okazalszy. Czasami wieszają też ubrania zmarłego i niektóre rzeczy, które używał za życia. Suszenie kawy. Kawa to jedno z podstawowych źródeł dochodu dla naszych ludzi. Uprawiają ją na małych poletkach przy domach. Kawa owocuje dwa razy do roku. Wystarczy ją tylko zerwać, obłupać skórkę w małych specjalnych maszynkach, ususzyć przez parę dni i już gotowa na sprzedaż.
|
|
Webmaster: O. Wojciech Niścigorski SVD wojtekn@dg.com.pg Tafeto P. O. Box 109 Goroka, E. H. P. 441 Papua New Guinea |