|
Stacja Misyjna - Tafeto / PNG 30 marca 2011
Szczęść Boże! „Niech żyje Trójjedyny Bóg w sercach Waszych!”Drodzy Przyjaciele Misji serdecznie pozdrawiam z mojej parafii w Papui Nowej Gwinei!Na początku marca odwiedziłem trzy stacje boczne w dalekim buszu – po jednej w każdym tygodniu. Do pierwszej stacji mogłem prawie dojechać samochodem. Chociaż po ostatnich obfitych opadach deszczu droga była bardzo zła. Niewielką część drogi musiałem odbyć na piechotę. Ludzie wcześniej poinformowani przez katechistę czekali na moje przybycie. Jak zwykle odprawiłem Mszę św., wcześniej zaś wysłuchałem spowiedzi. Katechista nie przygotował tym razem żadnych sakramentów więc miałem sporo czasu aby porozmawiać z ludźmi. Jak zwykle opowiadano mi o swoich codziennych problemach a ja starałem się uważnie wszystkiego wysłuchać chociaż nie wiele mogłem pomóc. Drugą stację boczną odwiedziłem we Środę Popielcową. Ludzie czekali na mnie już od rana. Jest to niewielka stacja więc liczba wiernych nie była zbyt duża. Nie wszyscy zresztą też przyszli ze względu na wysoki poziom wody w pobliskiej rzece, przez którą trzeba przejść aby dostać się do kościoła. W czasie Mszy św. było tradycyjne posypanie głów popiołem. W kazaniu mówiłem o znaczeniu Wielkiego Postu jako pracy nad naszym nawróceniem. Mam nadzieją, że moi Papuasi słuchali uważnie i dobrze wykorzystają ten Wielki Postu na przygotowanie się do świąt Wielkanocy. Trzecią stację boczną odwiedziłem tydzień temu. Wstałem wcześnie o godzinie 5 rano kiedy jeszcze było ciemno. Ze względu na to, że droga którą miałem się udać nie jest często używana przez inne pojazdy zabrałem więc ze sobą dobrą łopatę, maczetę i siekierę. Nauczony doświadczeniem z przeszłości dobrze wiem, że narzędzia te są niezbędne kiedy trzeba wybrać się w daleką podróż do buszu. Całe szczęście, że poprzedniego wieczora nie padało, o co usilnie prosiłem Pana Boga w modlitwie, droga więc była możliwa do przejazdu jak na obecną deszczową porę. Na miejsce dotarłem o koło godziny 9 rano. Moi parafianie już na mnie czekali więc jak zwykle przystąpiłem do słuchania spowiedzi a później do odprawienia Mszy św. Trochę tym razem musiałem się pospieszyć bo wielkie deszczowe chmury zaczęły zbierać się nad nami. Gdyby wcześnie popadało to droga powrotna byłaby prawdziwą męką. Całe szczęście, że deszcz przyszedł dopiero popołudniu kiedy byłem już u siebie na stacji głównej w Tafeto. Następny termin na odwiedzenie tychże stacji będzie dopiero po Wielkanocy. Mam nadzieję, że pogoda będzie o wiele lepsza niż obecnie. Czasami zastanawiam się dlaczego Pana Bóg nie daje nam tutaj lepszej pogody, tzn. mniej deszczu, przecież można byłoby wtedy więcej zdziałać misyjnie dla naszych Papuasów, ale jakoś do tej pory nie znajduję na to zadowalającej odpowiedzi. Na mojej stacji głównej w Tafeto, tam gdzie mieszkam na stałe, mieliśmy wizytę Legionu Maryjnego z mojej byłej parafii Mingende, z sąsiedniej diecezji Kundiawa. Nasz parafialny Legion przygotowywał się do tej wizyty od kilku tygodni. Przyjechała grupa 40 osób we czwartek po południu tj. 24 marca. Jako, że wszystkie większe uroczystości kościelne obchodzi się tutaj w Papui tylko w niedzielę, w tygodniu nie wiele ludzi przychodzi do kościoła, więc w niedzielę 27 marca mieliśmy wielkie świętowanie uroczystości Nawiedzenia NMP. W piątek i sobotę mieliśmy rekolekcje dla obu Legionów, był też tradycyjny gwinejskie posiłek tzw. mumu, a każdego wieczora miała miejsce projekcja filmów religijnych w kościele. Ostatnio nasza diecezja zakupiła projektor do wyświetlania filmów na dużym ekranie, więc była dobra okazja aby go wykorzystać na moje parafii. Pierwszym pokazanym filmem była Bernadette z Lourdes, który bardzo się wszystkim podobał. W naszej diecezji Goroka na początku marca rozpoczęliśmy nowy trzyletni plan pastoralny – „Jezus - centrum naszego życia.” Pierwszym stopniem wprowadzenia tegoż planu na wszystkich parafiach miała być informacja o samym planie co miało miejsce na mojej parafii w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu. Następnym krokiem będą rekolekcje wielkopostne. Rekolekcje te będą miały trochę inną formę od tej znanej w Polsce w czasie Wielkiego Postu. Specjalny zespół świeckich ludzie z parafii udzieli tychże rekolekcji w poszczególnych wspólnotach na terenie naszej parafii. Moją rolą będzie odprawienie Mszy św. ze specjalnym kazaniem w każdej wspólnocie na zakończenie tychże rekolekcji. Obecnie trwają przygotowania do rekolekcji i mam nadzieją, że wystartują one w mojej parafii już niebawem. Po Świętach Wielkanocnych od Biskupa otrzymamy dalsze instrukcje odnośnie realizacji naszego planu pastoralnego. Każda parafia otrzymała też specjalną modlitwę o powodzenie tegoż planu, którą odmawiamy wspólnie na zakończenie każdej niedzielnej Mszy św. Wszyscy mamy nadzieją, że ten plan pastoralny przyczyni się od odnowy i umocnienia wiary naszych Papuasów. Kończąc te parę zdań o mojej aktualnej misyjnej posłudze tutaj w PNG raz jeszcze serdecznie Was pozdrawiam! Na zbliżające się Święta Wielkanocne przesyłam moje najlepsze życzenia: „PAN JEZUS ZMARTWYCHWSTAŁY NIECH WAS WSPIERA I ZAWSZE BŁOGOSŁAWI! WESOŁEGO ALLELUJA!”
Zapewniam o mojej modlitewnej pamięci! Bardzo dziękuję za Wasze modlitwy i każdą okazaną pomoc! Z misyjnym błogosławieństwem, O. Wojciech Niścigorski – Werbista
|
|
Webmaster: O. Wojciech Niścigorski SVD wojtekn@dg.com.pg Tafeto P. O. Box 109 Goroka, E. H. P. 441 Papua New Guinea |