|
Stacja Misyjna - Tafeto / PNG
8 grudnia 2011 „Niech Pan Jezus żyje w sercach Waszych!”Szczęść Boże! Moi Drodzy Misyjni Przyjaciele, Serdecznie pozdrawiam z mojej misyjnej stacji w Papui Nowej Gwinei! Ostatnio zabrałem się za prace budowlane na parafii. Na jednej stacji bocznej Openga rozpocząłem budowę kościoła. Początkowo myślałem o naprawie starego kościółka, ale w sumie nie miało to już sensu. Wszystko zaczęło się już walić i naprawa nie wiele by już pomogła. Kościółek ten zbudowany był przed kilku laty z buszowego materiału i wygląda na to, że to był już jego koniec. Wraz z Radą Parafialną zdecydowaliśmy się na budowę nowej i solidnej kaplicy aby służyła już na wiele lat. Moi parafianie z Openga zrobili składkę i udało im się uzbierać ok. 400 kina, tj. jakieś 1000 zł. Jak na warunki tej małej wspólnoty to całkiem ładna kwota ale to była tylko kropelka w morzu naszych potrzeb. Jak zorientowałem się później koszt naszej kaplicy miał wynieść ok. 16.000 kina. Pewną kwotą wspomogła nas Prokura Misyjna z Pieniężna, która wspiera werbistowskich misjonarzy. Bardzo im za to dziękujemy! Jak dowiedziałem się od Ojca Prokuratora mają teraz takie misyjny projekt - „Blachy na misyjne dachy” i to odpowiadało naszej prośbie. Mam nadzieję, że Pan Bóg pobłogosławi jeszcze naszemu projektowi i znajdą się potrzebne finanse aby ten projekt ukończyć. Chcielibyśmy ukończyć tę kapliczkę na początku przyszłego roku w lutym lub może w marcu. Chcemy wówczas poprosić naszego biskupa aby ją poświęcił podczas uroczystej Mszy św. Na pewno moi parafianie ze stacji Openga przygotują tradycyjny papuaski posiłek, tj. mumu – świnka pieczona z różnymi warzywami w specjalnym dole na gorących kamieniach. Posiłek ten jest przygotowywany tylko na specjalne uroczystości. Mama nadzieję, że uda nam się do końca dobrze wszystko zrealizować tak jak to sobie zamierzyliśmy zaczynając budowę kaplicy w Openga. Na innej stacji bocznej Yamiufa rozpocząłem remont kościoła. Trochę pomalowaliśmy w środku, pewne drewniane części na dachu trzeba było wymienić, pomalowaliśmy też drzwi i wszystkie okna. Zabieramy się teraz aby wymalować zakrystię a także główny ołtarz i wszystkie ławki. Może uda nam się także pomalować dzwonnicę i zrobić brakujące ławki, ale to już w najbliższej przyszłości. Moi parafianie ze stacji Yamiufa w większości złożyli się na ten remont ale pewna część została także przypisana proboszczowi, czyli mnie. Moi Papuasi ciągle jeszcze mocno wierzą, że biały misjonarz zawsze ma do dyspozycji jakieś pieniądze. Może tak było w przeszłości ale obecne czasy są już zupełnie inne w co moi Papuasi nie chcą wcale wierzyć. Myślę, że przed Bożym Narodzeniem uda nam się zakończyć ten remont abyśmy mogli świętować nadchodzące Narodzenie Jezusa w Betlejem w odnowionym już kościele. W ostatnią niedzielę Chrystusa Króla miałem kilka chrztów a także pobłogosławiłem uczniów klas ósmych z naszej szkoły podstawowej przed ich czterodniowym egzaminem, który rozpoczynają w tym tygodniu. Tutaj w PNG system szkolny jest nieco inny niż w Polsce: wakacje rozpoczynają się w grudnia i trwają do końca stycznia. Po egzaminach uczniowie klas ósmych posyłani są do szkoły średniej przez lokalne władze edukacyjne. Niektórzy uczniowie, zwłaszcza ci słabsi nie mają już szans na dalszą edukację. Często też kontakty ojca czy matki decydują o tym czy ich syn-córka pójdzie do lepszej czy gorszej już szkoły średniej. Stwarza to niestety pole do przekupstwa, co tutaj PNG nie jest postrzegane jako jakieś wielkie zło. Ostatnio w naszej diecezji Goroka koncentrujemy się nad pastoralny planem: „Jezus-centrum naszego życia”. Czy uda nam się zrealizować go w naszej parafii Tafeto sam nie wiem, ale na pewno przyłożymy się to tego planu bardzo poważnie. Plan ten jest na trzy lata 2011 -2013. W przyszłym roku mamy tutaj w PNG wybory do parlamentu co na pewno przyczyni się do opóźnienia realizacji tego diecezjalnego planu. Czas kampanii wyborczej, samych wyborów a szczególnie czas po wyborach tutaj w PNG jest nie najlepszym okresem do jakiejkolwiek pracy pastoralnej. Mamy wtedy wielu problemów gdyż wielu kandydatów nie chce się pogodzić ze swoją przegraną. Dochodzi wtedy do małych lokalnych wojen, które niestety pochłaniają ofiary. Drodzy Misyjni Przyjaciele z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia pragnę przekazać Wam tradycyjnie moje najlepsze życzenia: „Niech Jezus-nasz Zbawiciel narodzony w Betlejem-będzie Waszą siłą na obecne nie łatwe czasy! Radosnych i błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia oraz dobrego i mimo wszystko pomyślnego Nowego Roku 2012!”
Zapewniam o mojej modlitewnej pamięci! Pamiętajcie także o mnie i moich Papuasach! Z Bogiem! Wasz misjonarz, O. Wojciech Niścigorski SVD – Werbista
|