Tak bylo na drodze

Home

Strona 1 Strona 2 Strona 3 Strona 4

 

Tak było wcześnie  rano - droga we mgle i jeszcze całkiem ślisko. Przy dobrych oponach w samochodzie nie ma problemu, gorzej jednak gdy są one już bardzo zużyte.

Poniżej chmury nad naszą doliną Wagi. Podróżowałem samochodem, a widoki były jak z samolotu.

Na szczycie - pięć grzbietów, które wyglądają jak pięcioraczki i są bardzo strome. Kiedyś opowiadano mi ciekawą historię z przeszłości o tych dziwnych górskich grzbietach.

Mała przeszkoda została szybko usunięta. Natychmiast pojawili się pomocnicy by usunąć to zwalone drzewo. Zawsze zabieram ze sobą łopatę, tasak i siekierę, bo nigdy nic nie wiadomo co może być na drodze.

Przy drzewie karuka, które ma bardzo dobre orzechy. Muszą być jednak wcześniej upieczone i obrane ze skorupy.

Nasza dolina Wagi już bez chmur. Tam w dole jest moja stacja misyjna - Mingende.

Przydrożne bambusy, które są szeroko wykorzystywane przez naszych ludzi jako materiał na budulec.

Mój samochód i pomocnicy w środku. Chociaż napęd jest na cztery koła, to jednak na drodze do Kamanigle bez popychanie się nie obejdzie.

 

Wspomóż misjonarza

 

Webmaster: Wojciech Niścigorski SVD wojtekn@dg.com.pg Tafeto P. O. Box 109 Goroka, E. H. P. 441 Papua New Guinea